Ko, ko, ko .... mam swój kurnik ;)
Było dużo malowania, wyzwaniem były kolory kury i koguta ale na szczęście jest internet . ;)
Są nakrapianie jajka, moje kwiaty i kury muszą mieć ciepło więc jest żaróweczka.
Cudownego poniedziałku !
Ko, ko, ko .... mam swój kurnik ;)
Było dużo malowania, wyzwaniem były kolory kury i koguta ale na szczęście jest internet . ;)
Są nakrapianie jajka, moje kwiaty i kury muszą mieć ciepło więc jest żaróweczka.
Cudownego poniedziałku !
Po plastikowych jajkach została mi papierowa wytłoczka, troszkę szkoda było mi jej wyrzucić dlatego postanowiłam ją ozdobić. Wykorzystałam odlewy drewniane jajka, płotek, farby woski i naturalny mech. Najwięcej frajdy miałam przy malowaniu koguta i kury.
Myślę, że to będzie fajna ozdoba na świątecznym stole.
Kto powiedział, że zajączki wielkanocne zawsze muszą być kolorowe ??
Zainspirowana projektem Kasi Salmanowicz moje "królicze jajko" zardzewiało.
Ależ to była fajna zabawa, wykorzystałam czarno białe papiery UHK Gallery, odlewy, metale, rdza, farby, woski i wstążka Old Fashion Ribbons. Znalazłam świetnie pasujący napis do tego projektu.
I jak Wam się podoba ?