Zardzewiała choinka ... tego mi się chciało. Długo o tym myślałam i w końcu znalazłam w sobie siły na odrobinę twórczej pracy. A nic mnie tak nie relaksuje jak mediowanie.
Wykorzystałam drewnianą bazę kupiona bardzo dawno temu, do tego sporo odlewów, pasty do rdzy,
farby, woski i metalowe elementy i nie mogło zabraknąć starej lampki choinkowej :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz